Wystawa malarstwa "NA WODZIE" w Mostowa ArtCafe w Krakowie
27.04 - 27.06.2013

SPOKÓJ I CISZA CODZIENNOŚCI

W Art Cafe Mostowa czekają na nas obrazy Agnieszki Kozień; małe formaty, rządzące się własnymi prawami, emanujące spokojem. Nic dziwnego, skoro autorka wyznaje: "Cisza, spokój, codzienność, to co stałe, niezmienne, powtarzalne - to mnie pociąga i inspiruje". Zwyczajnośc, bezpieczność codzienności nie oznacza miejsc codziennie ogladanych. Nie u Agnieszki Kozień. Tym razem, w cyklu "Na wodzie", zabiera nas do miejsc i ludzi w Indonezji, Malezji, Sri Lance. Nie epatuje niezwykłościami pejzażu. Pejzażu zresztą tu nie ma. Tylko woda, piasek, czasem jakieś domy na palach, jakieś łodzie wyciągnięte na brzeg, albo wolno przemierzające bezkresny obszar wody, jacyś ludzie zwijający sieci. Zatopieni w spokoju. Zwyczajni.

Jolanta Antecka
Dziennik Polski, 13 maj 2013


Wystawa malarstwa "RAJASTHAN" w Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie - Galeria Nusantara
21.05. - 23.07.2004

tekst - Andrzej Wawrzyniak, dyrektor MAiP

Agnieszka Kozień jest malarką i fotograficzką, absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jednym z najważniejszych źródeł inspiracji są dla niej podróże, przede wszystkim – podróże do krajów Azji. Punktem wyjścia dla cyklu „Radżasthan” były wrażenia z malowniczych miast tego regionu Indii: Dźajpuru, Udajpuru czy Bikaneru. Jednak obrazy Agnieszki Kozień nie mają charakteru impresji, zapisu powstałego pod wpływem chwilowej fascynacji. To bardzo przemyślane kompozycje, łączące dojrzałą, zdyscyplinowaną formę z intensywnym i głębokim kolorem. Artystkę najbardziej interesuje architektura: płaszczyzny ścian, wykroje okien, gra ostrego światła i mocnego cienia w bramach i wykuszach. Wpisane w regularną formę dyptyku obrazy Agnieszki Kozień dają poczucie spokoju i równowagi, a kolor sprawia, że emanuje z nich energia.


Wystawa malarstwa "MIASTO" w Galerii Labirynt nr 2 w Krakowie
06. - 29.05.2004

tekst - prof. Grzegorz Bednarski, ASP w Krakowie

Dziewięcioletni okres pracy twórczej, nie jest czasem długim, żeby można było podsumować to, co nie tak łatwo daje się określić i zamknąć klamrą jakiegoś systemu. Jednak w wypadku twórczości Agnieszki Kozień, można pokusić się przynajmniej o próbę takiego określenia, które pozwoliłoby spojrzeć na ten prawie dziesięcioletni okres, jak na całość.

Wyróżnia malarstwo Agnieszki Kozień dyscyplina formy. Już w obrazach dyplomowych czuło się ślad zainteresowania artysty klarownością i jasnością wypowiedzi, przez oszczędne i syntetyczne budowanie obrazu. W tamtym okresie kolor raczej stonowany, oparty o monochromy, a rysunek jest, jakby ryty w murze. Nie oznaczało to wcale przypadkowości, czy zainteresowania sztuką materii, bo Agnieszka Kozień zawsze od strony formy była zwolennikiem widzenia pokubistycznego. W seriach: "Genesis", "Linie życia", "Rajasthan" - dyscyplina formalna jest decydująca, Agnieszka Kozień nie daje wyboru oglądającemu. Widz musi znać język, którym artysta się posługuje, dzięki któremu może się oddać całkowitej kontemplacji obrazu. Metoda postępowania malarza, jakim jest Agnieszka Kozień właściwie jest klasyczna. Jednak jakość formy decyduje o wyjściu poza obręb tego, co potocznie by się z tym wiązało. W katalogu wystawy "Rajasthan" opis tego egzotycznego miejsca jest niezwykle impresjonistyczny i czytając można mieć wrażenie, że napisał je ktoś, kto jest malarzem wrażliwym na światło i wszelkie odcienie różnych barw. Ta krótka notatka Agnieszki Kozień zapisana prawdopodobnie w dzienniku podróży jest niezwykle myląca, bo przecież mamy do czynienia z malarzem, który jest bardziej wrażliwy na formę, bryłę, kształt, niż na światło. Chcę przez to powiedzieć, że światło jest o tyle potrzebne, o ile konstruuje obraz z dużych i mniejszych płaszczyzn intensywnego koloru. To, że odnajdujemy w nim elementy miasta, pejzażu, który wpisuje się w pewien klimat, to tylko dobrze świadczy o tym malarstwie przede wszystkim budowanym z wartości abstrakcyjnych. Uproszczone, mocne bryły i formy, zdecydowana kolorystyka, obecnie bardziej kontrastowa i płaszczyzna, która decyduje o przestrzenności obrazu, to wartości jednoznaczne malarstwa Agnieszki Kozień.

Do tej pory w sposób syntetyczny zajmowałem się właściwie opisaniem pejzaży Agnieszki Kozień, mając jednak nadzieję, że opowiadam o obrazach tego malarza niezależnie od tematu, bo gdy przypomnimy sobie głowy - autoportrety Agnieszki Kozień, to wówczas wyraźnie zobaczymy, że z tematu na temat artysta rozwiązuje ten sam problem, a może dylemat: jak posługując się określoną formą przekroczyć jej ograniczenia, po to, żeby obraz pozostając obrazem, mógł nas również kierować w inne strony percepcji. Wydaje się, że innej drogi, niż przez formę nie ma, co w dotychczasowej twórczości tak konsekwentnie udowadnia malarz.

Jeszcze na jedną rzecz zwrócę uwagę, świat malarski Agnieszki Kozień, choć tak świadomie skonstruowany od początku do końca, jest zarazem jej bardzo osobistym spojrzeniem na świat, stającym się poetyckim ideogramem, dzięki którym te obrazy przemawiają do nas życiem wewnętrznym, harmonią barw i form, zamieniających się w układ przestrzenny, przez to łatwo w takim świecie o napięcie i dysharmonię, tak potrzebne każdemu malarstwu.


Exhibition of painting "MIDNIGHT TO NOON" in The Blyth Gallery - Manchester, Great Britan

PRESS RELEASE

Midnight to Noon - an exhibition of recent paintings by artists Agnieszka Kozien & Svetlana Filippova

This exhibition highlights the diverse use of colour adopted by Polish artist, Agnieszka Kozien and Russian artist, Svetlana Filippova. By juxtaposing their idiosyncratic and highly individual approaches their own pre-occupations are enhanced.

Kozien uses dynamic blocks of primary colours, boldly creating a vivid dialogue on the canvas. Filippova emphases the surface arena of the canvas, building texture with mixed media executed in cool shades of white, cream and silver played against each other to create depth, with a subtle, occasional use of rich brown or red, achieving a sophisticated ambience.

Kozien works in her native Poland where she was born in 1968 and studied at the Academy of Fine Arts, Cracow. Now this award winning artist has produced Rajasthan a series of paintings inspired by cities of that fascinating State in the North West of India. Here, buildings which resonate with colour during the heat of the day shimmer at sunset. The uplifting exhilaration of Kozien’s paintings contrasts forcibly with the tranquil and meditative mood of the works of Filippova.


Wystawa malarstwa "PIEKŁO I NIEBO JEST W NAS" w Galerii Krypta u Pijarów w Krakowie
tekst - mgr Agnieszka Słysz-Smyth, historyk sztuki

Agnieszka Kozień prezentuje oryginalny i bardzo osobisty cykl obrazów "Piekło i Niebo jest w nas". Na tle dotychczasowej twórczości artystki, w której dominowała tematyka egzotycznego krajobrazu, to wyjątkowa seria blisko kadrowanych, przejmujących ludzkich twarzy, które za każdym razem ukazują swoje podwójne oblicze. Jedno - mroczne i przygnębiające, drugie - kontrastująco jasne i chociaż nie nazbyt pogodne, to jednak natchnione pewną "niebiańskością". Pełne melancholii i światła, pozbawione zdecydowanie kobiecych czy męskich cech zdają się ukazywać tajemniczą naturę istot anielskich.

Podwójność tych przedstawień każe nam pamiętać o dwoistości ludzkiej natury, skłonnej zarówno do dobra jak i zła. Artystka nie daje pierwszeństwa żadnemu z tych sprzecznych skłonności, równo dzieląc między nie przestrzeń malarską, a jej interpretacja dobra daleka jest od niezmąconej, beztroskiej szczęśliwości. Tym bardziej aktualnym przesłaniem obrazów staje się myśl ks. Józefa Tischnera "Zło jest trudnym tworzywem w naszych rękach, z którego mamy zrobić dobro", zachęcająca do duchowej przemiany człowieka.

Agnieszka Kozień nie popisuje się tu zbędną malarską wirtuozerią. Oszczędnie i konsekwentnie posługuje się kolorystycznym kontrastem, upraszcza formę, a większości postaci nadaje swoje własne rysy twarzy. Wybiera przy tym nie banalną kompozycję, dzięki której twarzą w twarz stajemy z problemem naszej niedoskonałości.


Wystawa malarstwa GENESIS w Galerii Artemis w Krakowie, luty - marzec 2000
tekst - prof. Adam Brincken, ASP w Krakowie

...osiemnaście scen tworzących cykl "Stworzenie świata" w portyku północnym katedry w Chartres, sykstyński plafon Michała Anioła, średniowieczne manuskrypty z Opactwa Westminsterskiego z motywem Stwórcy i Jego cyrklem zobaczone, a potem obecne u Williama Blake'a, u franciszkanów w Krakowie witraż "Bóg Ojciec - Stań się" Wyspiańskiego i ...niewiele więcej. A ile "upadłych aniołów", "ukrzyżowań", "końców świata", "sądów ostatecznych" ? Jakoś łatwiej (?) jest artyście odnieść się do Boga-Człowieka niż do Boga-Stwórcy.

W doświadczeniu twórczym Agnieszki Kozień "Stworzenie Świata" nie ma wymiaru incydentalnej przygody. Dzisiejszy cykl to czwarta już realizacja. Poprzednie były poliptyki, a dziś to... SZEŚĆ DNI STWORZENIA, sześć tryptyków, sześć spokojnych, "miarowych" obrazów.

"Miarą" jest tu stan kompozycyjnej równowagi. Nie tyle sama zasada tryptyku ile to co rozstrzyga się w jego wnętrzu. "Sceną" każdego DNIA jest też układ trzech częsci, ale z zamiaru autonomiczny, nieoparty o wymiar części, przenoszący swą wielkość, swój zasięg, pole oddziaływania na płaszczyznę obok w przestrzeń wspólną. To zachwianie tryptyku jest tylko pozorne bo w istocie buduje autorka tryptyk wewnątrz tryptyku. Ten zamiar ma swe dwie przyczyny. Pierwsza to "rozmowa" z tradycją przedstawień wieloelementowych, poliptyków gotyckich i renesansowych z północnej Europy, z Niderlandów i Niemiec. Druga przyczyna ma swą inspirację w samym tekście GENESIS. Tu każdy DZIEŃ STWORZENIA ma swe trzy odsłony. Trzy dzieła Boga wypełniają każdy z sześciu DNI.

Każdy DZIEŃ ma swą syntezę. To nie proces stwarzania jest tu treścią. Świat tych obrazów to jakby prezentacja owoców stwarzania. Niebo, ziemia, wody, światłość - jasność, dzień i noc, rośliny, zwierzęta i my. Niebo jest niebieskie, ziemia płaszczyzną jeszcze bez życia, wody soczyste i głębokie, klarowne i nasycone barwą podobnie jak "światłość". Jest ciepła, oranżowa i zstępuje. Rozjaśniony oranż światłem żółci u górnej krawędzi obrazu wyznacza kierunek. To stamtąd nadchodzi kolejne życie, rozpoczyna swą pracę słońce, "spadają" gwiazdy, rozjaśnia mrok księżyc. Ziemia, poletka uprawne są jak spotkanie przystających figur prostokątnych ze znakiem drzewa, jego ideogramem, geometrią.

..."Niech wywiodą wody płazy o duszy żyjącej i ptactwo nad ziemią pod sklepieniem nieba..." * ...i stają się w obrazie dzięki światłu - formie, która będąc prostokątną smugą o szerokości stworzonej - namalowanej istoty buduje łagodny rytm pionów i poziomów. Smugi światła swą kulminacją jasności ujawniają kolejne stworzone istoty. To jasność stwarza (!) - tworzy podziały, buduje kolejne kompozycje. Nasycony kolor położony gładko, bez emocji i fajerwerków materii i gestów pędzla. Ta asceza jest cechą malarstwa Agnieszki Kozień, ale też decyzją odrębną by tu dać wyraz, móc odnieść się do rzeczy ponad ludzką miarę będących. Ład, równowaga, klarowność, miara, od której zacząłem jest więc zamiarem.

Pytania o schyłek i początek nowego wieku, magia cyfr i okrągłych dat stały się dla reżyserów masowej wyobraźni okazją do siania koniunkturalnego chaosu i zamętu. Gdy patrzę na te obrazy zadaję sobie pytanie; jak wielką nadzieję, omal pewność, wiarę, oparcie trzeba nosić w sobie by temu nie ulec ?

Być pewnym - to sztuka, dać chwilę wytchnienia, dać innym trochę...

...czasu.


GENESIS PODŁUG AGNIESZKI KOZIEŃ

Biblijny Bóg stwarzając świat trudził się przez sześć dni. Oddzielił ciemność od światłości, stworzył niebo i ziemię. Przez te sześć dni na niebie i ziemi musiały zachodzić zjawiska, które możemy sobie tylko w niewielkim stopniu wyobrazić. Któż więc inny, jak nie artysta, predestynowany jest do snucia wizji na temat tego biblijnego tygodnia. W krakowskiej galerii sztuki "Artemis" Agnieszka Kozień prezentuje kilkanaście swoich obrazów ogólnie zatytułowanych właśnie "Genesis". I widać na nich, że dla krakowskiej artystki jest owo stworzenie świata motywem pociągającym z wielu powodów. Jest rzeczą dość zastanawiającą, że sztuka, we wszelkich jej przejawach, skłonna jest raczej do przedstawiania końca naszego świata niż jego początków. Być może stworzenie świata mniej nas fascynuje, bo mamy je już za sobą, natomiast jego koniec jest absolutną zagadką... Pierwszym z nich jest właśnie ład i porządek, w najdoskonalszym, bo przecież boskim wykonaniu. Uczennica prof. Juliana Joniaka zdaje się być tym ładem urzeczona. Maluje więc swoje obrazy podług boskiego cyklu tworzenia świata. Jednocześnie oddaje dostojność owego porządku poprzez kolor. Kolor klarowny i równo nasycony. Może właśnie tak działał biblijny Bóg - precyzyjnie, logicznie, z boską pewnością siebie. Jedne obrazy przesycone są kolorami ciepłymi, inne tonacjami chłodnymi, a nawet zimnymi. Pośród kolorów zimniejszych pojawiają się sylwetki ryb i innych stworzeń wodnych. Kolory ciepłe przypisane są już życiu pleniącemu się bujnie na lądzie stałym. To właśnie pośród kolorów ciepłych pojawią się drzewa, zwierzęta i człowiek. Agnieszka Kozień prowadzi swe artystyczne rozważania na temat stworzenia świata na kilku planach. Biblijnym - starając się zachować chronologię pierwszych sześciu dni. Kolorystycznym - ukazując dyscyplinę i ład owego wyjątkowego aktu. Estetycznym - jej biblijne rozważania nie są bowiem niczym innym jak znakomitą grą kolorów i form malarskich. Filozoficznym wreszcie - bo malarka każe nam zastanawiać się nad naszą, przepełnioną niedoskonałościami, kondycją.

ANDRZEJ WARZECHA
Dziennik Polski

e-mail: artkozien@yahoo.com ..... Copyright by Agnieszka Kozień ..... menu

MENU I W porze monsunu - In the monsoon time I W drodze - En route I Na wodzie - On the water I Graphics I Południe - The South I Miasto małe - The Town small I Miasto - The Town I Rajasthan I Piekło i Niebo jest w nas - Hell and Heaven are in Us I Stworzenie Świata - Creation of the World I Linia życia - Line of Life I Skalne metamorfozy - Metamorphosis of the Rocks I Małe górotwory - Small Oregons I Nastroje, uczucia... - Spirits, Feelings... I Pejzaże różne - Various landscapes I North India 1999 I Nepal 1999 I South India 2000 I Vietnam 2002 I Cambodia 2002 I Indonesia - Nusa Tenggara 2003 I Egypt 2004 I Dubrovnik 2005 I Monte Negro 2005 I Nepal 2005 I Central America 2006 I Singapore 2007 I Indonesia - Sumatra 2007 I India - Ladakh 2008 I Malesia - Borneo 2009 I Brunei 2009 I Indonesia - West Papua 2010 I Indonesia - Sulawesi 2010 I Sri Lanka 2011 I Nepal 2012 I Marocco 2013 I Burma 2014 I Recenzje I Biografia - Biography